Ciało mówi wcześniej, niż zaczynamy słuchać

Zdarzyło Ci się kiedyś poczuć napięcie w ciele, zanim wydarzyło się cokolwiek „konkretnego”?

Ścisk w brzuchu.

Ciężar w klatce piersiowej.

Napięcie, którego nie potrafisz wyjaśnić.

Ciało mówi wcześniej, niż zaczynamy słuchać.

Tylko… czy potrafimy je usłyszeć?

„Motyle w brzuchu“

Pamiętam, jak pierwszy raz usłyszałam o „motylach w brzuchu”.

Że to znak zakochania. Że tak powinna wyglądać miłość.

A we mnie pojawił się sprzeciw. Cichy, ale wyraźny.

„Coś tu nie jest prawdą.”

Nie czułam motyli. Czułam ścisk.

I przez chwilę uwierzyłam, że coś jest ze mną nie tak. Że może nie umiem kochać. Że coś przegapiłam.

Dziś wiem, że to nie była miłość. To było napięcie.

Ciało nie myli się.

To my uczymy się je zagłuszać. Dopasowywać do tego, co „powinno się czuć”. Do tego, co zostało nazwane, zanim zdążyliśmy poczuć to sami.

Z czasem przestajemy odróżniać, co jest naszym doświadczeniem, a co tylko powtórzoną historią.

Emocje, które zostają w ciele

Stres nie zaczyna się w głowie. Zaczyna się w ciele.

W zatrzymanym oddechu. W napięciu, które narasta. W sygnale, którego nie chcemy zobaczyć.

Ciało nie tworzy stresu. Ono pokazuje, że tracimy kontakt ze sobą.

Dziś słucham inaczej.

Kiedy pojawia się napięcie — zatrzymuję się.

Nie analizuję.

Nie próbuję tego zmieniać.

Pytam:

„Co teraz naprawdę czuję?”

„Czy to jest moje… czy tylko coś, co przejęłam?”

I zostaję.

Ciało jako kompas

Nie wszystko, co czujemy, jest prawdą o nas.

Ale wszystko, co czujemy, jest zaproszeniem.

Nie do walki.

Nie do poprawiania.

Do zauważenia.

Powrót do siebie

Ciało nie jest problemem. Jest drogą.

Im szybciej przestaniemy je poprawiać, a zaczniemy słuchać — tym więcej w naszym życiu pojawi się spokoju.

Czasem wystarczy się zatrzymać. I pozwolić sobie poczuć naprawdę.

Nie wszystko, co czujesz, jest Twoje.

Ale wszystko, co czujesz, może zaprowadzić Cię do siebie.

Z czułością,

Aneta


Więcej inspiracji, wiedzy, motywacji i cennych informacji znajdziesz na moim blogu.

Wszystkie moje wpisy sa dostępne TUTAJ.


Więcej wpisów:



Cześć, jestem Aneta.

Dzielę się spojrzeniem, które pomaga wracać do siebie — w prostocie i uważności.

Zapraszam też na moje media społecznościowe.


Copyright © 2025 Aneta Halińska.

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Aktualizacja plików cookies